Pewnie potrzeba mi jakiegoś pierwszorzędnego kąska.

- Nieważne. Widziałeś efekt. Zresztą, nie mam na co narzekać.
- Najpierw to - powiedział Diaz, podsuwając jej tonik. Oglądał ją
- Będzie do nas strzelał? - spytała Milla zaniepokojona.
Zapadła ciemność, a reflektory mijanych samochodów uśpiły ją

wreszcie je wygrzebała. Uniosła głowę i o mało nie krzyknęła ze
- Susanna, Rip! Jak się macie? Szkoda, że nie widziałem was
powinna wracać do El Paso. Diaz wznowi poszukiwania Pavona, a

zręcznie unikając dziur w podłodze, przemieściła się na fotel pasażera.

Banks. Najwyraźniej nie robiło to Diazowi żadnej różnicy.
usuwane były elegancko, ze znajomością rzeczy i niewątpliwą wiedzą
Zależało jej na tym, żeby Cassidy znalazła się w towarzystwie rówieśników. Dlatego była na tym cholernym przyjęciu dzisiaj wieczorem. Dena posunęła się nawet do tego, że kupiła Cassidy śmieszną suknię z białych

- Wyglądasz przepięknie. Trudno mi cię opuszczać.

pana Hatchera, to gość nie doczekałby chyba wieczora. Jak śmiał
mu najlepiej: tropił.
doświadczyła matka po stracie dziecka. Reszta włosów Milli

prawdopodobieństwo było spore. Chyba trafiłem, co?

- To mój dom - odparł spokojnie. To przypomnienie o nowej sytuacji, w jakiej się
- Zrobię to z własnej woli. Powinnaś mi zaufać. Nie mamy wyjścia.
- O, tak. Doskonale - skłamała.

teraz, z takiego powodu? Absolutny brak konsekwencji. To tylko

się skarżyć. To byłoby poniżej jego godności. Cała socjeta zazdrościła jego kompanom.
czy dziewczyna się nie przeziębi, ale szukanie dorożki trwałoby zbyt długo. Znajdowali się
lecz spostrzegła, że w Aleca wstępuje jakaś nowa moc. Spojrzał jeszcze raz na swoją ranę,